Dziś dzień zaczął się intensywnie. Musiałam przed rozpoczęciem pracy pozałatwiać kilka spraw na mieście, czego bardzo nie lubię. Stanie w długich kolejkach i bieganie z jednego urzędu do drugiego. Na domiar złego zepsuł mi się samochód. Na pomoc czekałam ponad godzinę. Po przyjeździe pomocy drogowej musiałam dostać się komunikacją miejską do pracy. Jak wiadomo, jest to bardziej uciążliwy sposób przemieszczania się niż samochód. Po ciężkim poranku w końcu dotarłam do pracy. Dziś w pracy także nie było łatwo. Mieliśmy w biurze spory ruch, wiele nowych klientów, nowych umów do podpisania, wiele nowych zadań do wykonania. Na szczęście po pracy przyjechała moja przyjaciółka. Cieszyłam się podwójnie, bo nie dość, że pójdziemy razem na kawę i plotki, to nie będę musiała wracać autobusami do domu. Tak też zrobiłyśmy, od razu jak tylko skończyłam pracę poszłyśmy na kawę do przepięknej kawiarni, mieszczącej się przy ul. Kowalskiego 32, tuż obok wielkiej reklamy Tartak Limanowa. Gdy dotarłyśmy na miejsce zamówiłyśmy kawę, ciastka i zabrałyśmy się do rozmowy.
Ania pokazała mi jaką sukienkę kupiła sobie na wesele, na które idzie ze swoim mężem. Była ona cudowna. Prosta, jednakże bardzo elegancka. Strasznie mi się spodobała. Ania od dawna bardzo polecała mi sukienki marki Morg, lecz nie byłam co do nich przekonana, dopóki nie zobaczyłam jej na żywo. Po kawie Anka odwiozła mnie do domu. Byłam tak wykończona tym zwariowanym dniem, że postanowiłam zrobić sobie relaksującą kąpiel od razu po powrocie. Zmyłam makijaż, zrobiłam maseczkę a następnie napełniłam wannę wodą, dodałam do niej zapachowego olejku, co pozwoliło mi się jeszcze bardziej zrelaksować. Po relaksującej kąpieli zrobiłam sobie przepyszną herbatę i włączyłam swojego laptopa. Zaciekawiona sukienką i poleceniami Ani postanowiłam obejrzeć sukienki marki Morgan. Od razu jedna z nowej kolekcji wpadła mi w oko i wiedziałam, że muszę ją mieć. Bez zastanowienia wpisałam w wyszukiwarkę internetową sukienki Morg, tak by znaleźć ich sklep stacjonarny w moim mieście. Udało się, jutro idę przymierzyć moją wymarzoną sukienkę i mam nadzieję, że ze sklepu nie wyjdę z pustymi rękami!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz